Noclegi w najlepszych hotelach, piękne kobiety, szybkie samochody i wielkie wille. Nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy czegoś komuś zazdroszczą. Przecież to nie jest logiczne. Wystarczy spojrzeć: ja coś mam, ty czegoś nie masz i na odwrót. Wielokrotnie udowadniano, że jakość jest ważniejsza, niż ilość. Wolę mieć jedną kobietę, która będzie mnie kochać, niż trzy z którymi będę się kochał. Sama fizyczność przecież nie starczy. Po co mi wielka willa z widokiem na morze, skoro będę się w niej czuł samotny i sam? Po co mi noclegi w drogich hotelach, skoro muszę za to płacić?? Wolę żyć skromniej, ale po swojemu, dlatego dziwię się, gdy ktoś mówi, że ktoś inny ma fajnie, ma lepiej, jest lepszy. Nikt nie jest lepszy czy gorszy. Wszyscy jesteśmy tacy sami, lecz niektórzy ludzie również z tym nie mogą się pogodzić. Próby za wszelką cenę wyróżnienia się od reszty społeczeństwa często mają efekt wprost przeciwny do zamierzonego. Człowiek staje się sztuczny, zupełnie bez wyrazu. Później szarzeje jeszcze bardziej i mimo swego bogactwa nie ma nic do zaproponowania innym. Na nic zdają mu się drogie samochody, piękne kobiety, które się wciąż zmieniają i luksusowe noclegi, w miejscach, gdzie nie sposób zasnąć.